Strony

piątek, 10 kwietnia 2015

Rozdział 3

Rozdział dedykuje Zuzce która męczyła mnie o ten rozdział.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Razem z Malikiem zerwaliśmy się i pobiegliśmy na piętro. W łazience pełnej MOJEJ krwi stali Liam i Cassie.
-Wy tu kogoś mordowałyście?!-spytał Payne.
-Nie... Po prostu... Rozwaliłam sobie coś jak wychodziłam z wanny-powiedziałam.
-Co? Chyba tętnicę-prychną Tomlinson wchodząc razem z Rose do łazienki.
-Która godzina?-spytałam.
-23:47-odpowiedziała Rose.
Znalezione obrazy dla zapytania barbara palvin drawing
-Ja idę spać a wy róbcie co chceeeecie-powiedziałam ziewając. Poszłam do swojego pokoju i tam przebrałam się w piżamę. Zaczęłam rysować. To mnie odprężało. Nagle zdałam sobie sprawę że narysowałam kogoś, o kim powinnam zapomnieć. W moich oczach zaczęły się zbierać łzy. W pewnym momencie nie wytrzymałam. Wspomnienia raniły. Raniły bardziej niż cokolwiek. Poszłam do łazienki i wyciągnęłam z niej pudełko z żyletkami. ,,Nie rób tego!'' Odezwał się jakiś głos w mojej głowie ale ja miałam to w dupie. Wyciągnęłam jedną żyletkę i zrobiłam jedną kreskę. Drugą. Trzecią. Czwartą. Piątą. Szóstą. Siódmą... Potem straciłam rachubę, zrobiło mi się ciemno przed oczami i upadłam...
 Kiedy się obudziłam leżałam w swoim łóżku. Obok mnie siedział Liam.
-Co ty tu robisz?-spytałam. Spojrzał na mnie i bez słowa podał mi jakąś kartkę. Zaczęłam czytać.-Że kurwa co?! To nie możliwe do cholery!
-A jednak-odpowiedział.
-Ty... Ja... Kurwa! Przecież to niemożliwe! To jest jakaś pomyłka!
-99.9 %
-Przecież to nie możliwe!
-Powtarzasz się
-A ty mnie wkurwisz!
-Nie denerwuj się bo znowu zaczniesz krwawić
-W dupie to mam! To jest jakaś pomyłka! To nie możliwe?! Ja miałam tylko siostrę!
-A ja myślałem że nie mam rodzeństwa. Uspokój się. Dopiero przestałaś krwawić. Chcesz umrzeć? Jesteś za młoda żeby umrzeć. Ledwo się dowiedziałem że mam siostrę którą ledwo poznałem. Straciłem cię raz. Drugi raz na to nie pozwolę!-oznajmił Payne.-Że mam siostrę dowiedziałem się pół roku temu. Mój przyszywany ojciec jest w policji. Miałem farta że byłaś w bazie danych a jeszcze większe szczęście że akurat przeprowadziłyście się do miasta w którym mieszkam. Idź spać. Jutro pogadamy-oznajmił i wyszedł. Przez chwilę patrzyłam w drzwi za którymi zniknął brunet i analizowałam to co mi powiedział a przez głowę przeszło mi  ,,Co się tutaj do cholery dzieje?''  To nie było normalne.
-Co się tutaj do kurwy dzieje?-spytałam jakby sama siebie.
-Wszystko się wyjaśnia-usłyszałam na sobą głos. Odwróciłam się powoli. Za mną stała jakaś postać.
-Kim jesteś?-spytałam cicho.
-Kimś, kogo nie powinno tutaj być-odpowiedziała postać-Dowiesz się w swoim czasie-powiedział nieznajomy i wyskoczyła przez balkon a po chwili usłyszałam pisk opon auta które odjechało spod naszego domu. Co tu się przed chwilą stało?...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Sorry że taki krótki. Nie zabijajcie.
Fallen Angel