Strony

sobota, 21 lutego 2015

Rozdział 1

*Oczami Angel*
Szłam razem z Rose przez szkołę. Czułam na sobie ciekawskie spojrzenia uczniów. Wiem że RoRo też to czuła ale obie postanowiłyśmy się nie wychylać.Przynajmniej teraz. Usiadłam z Rose przed szkołą.
-Angel?-odezwała się Rose.
-Co?-spytałam.
-Nie rób nic głupiego. Proszę.
-Ja i robienie głupot? Pff... Tamten gość sam się wyjebał! Nie musiałam mu w tym pomagać!
-A skórka od banana?
-Nie moja. Ktoś po prostu jej nie wziął i dyra glebła zaraz po tamtym idiocie!-powiedziałam gdy jakaś blondynka potknęła się na mojej torbie i przewracając się zrobiła sobie coś w rękę. Kiedy Rose pomagała blondynce wstać jakiś idiota wrzasnął:
-Ej! Łamago! Zanieść cię do pielęgniarki?! W nocy mi się odpłacisz!
Odwróciłam się i zmierzyłam chłopaka wzrokiem. Brunet uśmiechnął się i mrugnął do mnie a aj spojrzałam na niego jak na rozjechanego kota.
-Co to za kretyn?-spytałam blondynkę gdy szłyśmy do klasy. Nic poważnego jej się nie stało.
-Louis Tomlinson -odpowiedziała.
-Jak masz na imię?-spytała ją Rose.
-Cassie -odpowiedziała leciutko się uśmiechając.
-Chyba nie jesteś zbyt lubiana-stwierdziłam-Mnie to nie przeszkadza. Jestem Angel a to moja siostra Rose.
-Wiem. Cała szkoła o was gada-odpowiedziała. Zadzwonił dzwonek, Cassie i Rose poszły na geografię a ja na biologię.
-Przepraszam ze spóźnienie-powiedziałam wchodząc spóźniona do klasy. Nauczyciel spojrzał na mnie.
-Ty jesteś Angel Dark?-spytał a ja pokiwałam twierdząco głową-Usiądź w wolnej ławce.
Usiadłam w ostatniej ławce pod oknem.
-Mam nadzieję że nie będziesz sprawiała problemów-powiedział nauczyciel.
-Najwyżej stanie się wypadek samochodowy-powiedziała Rose wchodząc do klasy i rzucając mi kluczyki do samochodu-Przepraszam ale zapomniałam oddać siostrze kluczyków od auta-wyjaśniła i wychodząc minęła się z głąbem który naśmiewał się z Cassie.
-Tomlinson! Gdzie byłeś? Lekcja już się zaczęła!-mówi wkurzony nauczyciel.
-Musiałem przeparkować auto-opowiedział.
-Siadaj. Od dziś siedzi z tobą nowa uczennica. Proszę bez obmacywania jej Tomlinson!-powiedział nauczyciel a chłopak usiadł obok mnie. Nauczyciel zaczął pisać coś na tablicy ale nie za bardzo mnie to interesowało.
-Może wyskoczymy gdzieś wieczorem?-usłyszałam głos tego kretyna.
-Spierdalaj-odpowiedziałam.
-Wiem że chcesz-wymruczał mi do ucha.
-Pierdol się
-Z tobą? Zawsze. To gdzie? U mnie czy u ciebie?
Znalezione obrazy dla zapytania strój na WF
1:Cassie  2:Rose  3:Ja
-Daj sobie spokój. Odjeb się ode mnie!-powiedziałam i zaczęłam przepisywać z tablicy. W tedy poczułam jego rękę na moim kolanie. Zdjęłam ją a on położył ją z powrotem tylko że wyżej. I tak w koło Macieju. W końcu wkurzona dałam mu w mordę. Wszystkie dziewczyny w klasie wstrzymały oddech. Idiotki. Ja i chłopaki śmialiśmy się jak opętani nawet nauczyciel! Zadzwonił dzwonek. Wzięłam swoje rzeczy i wyszłam z resztą uczniów. Kiedy weszłam do szatni okazało się że WF,WOS i Wychowanie Seksualne mam z klasą Rose i Cassie. Teraz miał być WF. Przebrałyśmy się w stroje gimnastyczne. Chwała Bogu w szkole zasada dotycząca stroju na WF mówiła tylko że ma zakrywać tyłek, brzuch i cycki. Ubrałam niebieskie AirMax -y i wyszłam z szatni na boisko, na zbiórkę.
-Faceci 100 pompek dziewczyny 75. Ta która ma się nie przeforsowywać wie że ma tego nie robić bo nie chce mieć mdlejącej, słyszysz Cassie? Spokojnie. Nie chcemy powtórki z zabawy-powiedział. Bez oporów zaczęłam to robić.
-Jak ty to robisz? W wojsku byłaś? Nawet Tomlinson i reszta są wolniejsi!-powiedziała Cassie z podziwem. Louis spojrzał na mnie a ja już siedziałam a obok mnie leżała Cassie.
-Ile zrobiłaś?-spytałam.
-36-odpowiedziała.
-Angel i Rose Dark do mnie!-krzyknął trener. Rose skończyła i podeszłyśmy do nauczyciela.
-Słuchajcie, Cassie jest trochę samotna ale widzę że z wami rozmawia a to już sukces ale często mdleje i prawie nie je a jak coś zje to już jest święto. Wiem że jedna z was ma problemy zdrowotne i druga chyba podobnie ale mam prośbę. Nie zostawiajcie Cassie samej. To dobra dziewczyna ale dużo w życiu przeszła-powiedział a my pokiwałyśmy głowami i poszłyśmy biegać. Oczywiście biegi na czas! Startowałyśmy po cztery. Najpierw jakieś plastiki. Ja, RoRo, Cassie i jakaś ruda miałyśmy biec na końcu. Kiedy przyszła nasza kolej ustawiłyśmy się w rządku.Na gwizdek wystartowałyśmy. Ja jak na razie byłam najszybsza. Jakiś loczek patrzył na Rose która mnie dogoniła.
-Wszystko okey?-spytałam.
-Taa... A u ciebie?
-Na razie tak ale mnie ciągnie do...-nie skończyłam bo Tomlinson mi przerwał.
-Do mnie?!-krzyknął. Podsłuchiwał.
-Chciałbyś!-odpowiedziałam biegnąc szybciej. Wkurzyłam się. Zaczęłam biec sprintem. Zobaczyłam że Cassie schodzi  z boiska. Była blada. Rose dawała radę ta ruda też odpadła. W tedy zobaczyłam że podchodzi do niej jakaś blondynka i patrząc na mnie zaczynają o czymś rozmawiać. Miały poważne miny. Zaczęłam myśleć o tym co zrobię kiedy przyjdę do domu. Pewnie to co ostatnio...
Znalezione obrazy dla zapytania liam payneNagle poczułam ból. Jakiś idiota wykopał piłkę prosto w moją głowę. Ostatnie co widziałam to biegnący w moją stronę nauczyciel i Rose pochylającą się nade mną a potem ciemność. Kiedy otworzyłam oczy leżałam w cieniu drzewa z boku boiska. Nade mną stał jakiś brunet.
-Sorry, nie zauważyłem cię. Nic ci nie jest?-spytał.
-Łeb mi napierdala a ty chyba nie jesteś ślepy żeby nie zauważyć że ktoś biegnie!-odpowiedziałam od razu.
-Lou miał rację. Strasznie pyskata jesteś!
-A on pojebany!
-Teraz tak mówisz.
-Mówię co myślę! Ten zbok dowalał się do mnie na lekcji!
-Inna dziewczyna skakałaby po niebo gdyby była na twoim miejscu.
-Widzisz? Jestem wyjątkowa! A tak w ogóle to zjeżdżaj!
-A tak w ogóle to jestem Liam.
-A tak w ogóle gówno mnie to obchodzi!
-Liam! Na boisko! Niall! Schodzisz!-krzyknął nauczyciel podchodząc do mnie. Zauważyłam że Rose z Cassie i innymi dziewczynami grają w siatkę.-Dark, wszystko dobrze? Payne dość mocno kopie piłkę.
-Ta... Poczułam. Przynajmniej pokutę mam z głowy-powiedziałam siadając a nauczyciel ze śmiechem ruszył w stronę dziewczyn.
*Oczami Rose*
-Co z Angel?-spytała Cass.
-Wyliże się. To nic w porównaniu do jej ostatniego wypadku to nic-powiedziałam odbijając piłkę.
-A co się jej w tedy stało?-spytała Cassie
-Później ci powiem-odpowiedziałam widząc że nagle wszystkie dziewczyna zaczęły się przysłuchiwać naszej rozmowie
-Okey-powiedziała i dalej grałyśmy w siatkówkę. Po skończonym Wf-ie szybko się przebrałyśmy.
-Angel bierze udział w wyścigach. Ostatnim razem trafiła do szpitala w stanie krytycznym. Lekarze ledwo ją uratowali-powiedziałam cicho. Cassie patrzyła na coś nad moim ramieniem.
Odwróciłam się. Po drugiej stronie korytarza stała elita. Jakiś brunet patrzył na Cassie.
-Kto to?-spytałm.
-Liam Payne. Mój sąsiad.
-Nie patrz tam bo pomyśli że na niego lecisz-powiedziała Angel idąc w naszą stronę. Tomlinson odprowadził ją wzrokiem-Co teraz macie?
-Biologię-odpowiedziałam.
-A ja fizykę. Po huja nam to!-jęknęła Angel.
-Huja to mam ja w spodnich kocie-powiedział Tomlinson przechodząc obok nas-To u mnie czy u ciebie?
-Wal się-odpowiedziała Angel
-Tylko z tobą kochanie.
-Zjeżdżaj zanim znowu ci przywalę-powiedziała ostro Angel. Chłopak podniósł ręce do góry w geście obronnym. Zadzwonił dzwonek. Ja i Cass poszłyśmy na biologię. Martwił mnie że była taka chuda i nic nie je. Kiedy weszłyśmy do klasy rozdzielili nas. Ja musiałam siedzieć z loczkiem a ona z Paynem. Widziałam jak zbladła kiedy się przesiadała. Wysłałam jej SMS-a o treści:
,,Nie łam się. Nie może być tak źle jak ma Angel z Tomlinsonem!''
Kiedy go dostała zaczęła chichotać. Liam przeczytał go i spojrzał na mnie trochę zły. Wzruszyłam ramionami i zaczęłam przepisywać z tablicy zadanie. Kiedy lekcja się kończy idę z Cassie na lunch. Po drodze minęłyśmy Angel i Louisa którzy się kłócili. Angel powiedziała że nas dogoni i wróciła do kłótni z Tomlinsonem a my poszłyśmy na stołówkę. Cassie wzięła tylko wodę i jabłko a ja sałatkę z kurczakiem, kanapkę i colę. Kiedy dołączyła do nas Angel miała frytki, pizzę i 7up.
-Czemu nie jesz?-spytałam Cass
-Jestem na diecie-odpowiedziała.
-Wyglądasz jak trup. Sama skóra i kości. Musisz jeść-powiedziała Angel-Jeszce chwila i to będzie Anoreksja. jeśli już nie jest.
-Nie jestem chora!-oburzyła się Cass.
-Tylko mówię co myślę. Mam jeszcze dwie lekcje z panem idiotom-powiedziała-angielski i historię.
-Nie narzekaj ja muszę siedzieć na biologi z patafianem!-jęknęłam-Tylko Cassie jeszcze nie wariuje!
-Uodporniłam się. Payne to mój sąsiad-powiedziała. Akurat przechodził Liam który wyszeptał jej coś do ucha i odszedł. Cassie zbladła.
-Co się stało?-spytałam. Dziewczyna tylko spojrzała na Payne'a. On też się odwrócił i na nią popatrzył.
*Oczami Cassie*
Podszedł do mnie Liam. Widziałam jego oczy. Pochylił się nad moim uchem i wyszeptał cicho:
-Wiem o twojej małej tajemnicy. Zostaw dziś okno otwarte.
Odszedł. Rose o coś mnie pytała ale ja spojrzałam na Liama który już szedł do swojego stolika. Wstałam i wybiegłam  ze stołówki. Pobiegłam do schowka woźnego i się rozpłakałam.Miałam nadzieję że nikt mnie nie znajdzie. Przypomniałam sobie Louisa i to że od zawsze mnie obrażał. Nienawidzę go. Tak samo jak Liama, Harry'ego, Zayna, Nialla, Wszystkich! Może poza Rose, Angel i swoim bratem...
Nagle drzwi składzika otworzyły się i stanęła w nich Angel.
-Wszystko okey?-spytała. Pokiwałam głową.-Chodź. Lekcje się już zaczęły. Nie daj się temu debilowi. Jesteś od niego mocniejsza! Wychodź z tego schowka! Już jesteśmy spóźnione!
Wyszłam i przytuliłam Angel. Poszłyśmy na lekcje. Ruszyłam w stronę klasy do biologi.
-Przepraszam za spóźnienie-powiedziałam wchodząc do klasy. Rose delikatnie się do mnie uśmiechnęła. Odwzajemniłam gest i usiadłam na swoim miejscu udając że nie widzę siedzącego obok mnie Payne'a..
Zaczęłam pisać zadanie. Czułam na sobie spojrzenie ale je ignorowałam. Kiedy skończyła się lekcja jako pierwsza wybiegłam z klasy. Nie dałam już rady. Pobiegłam prosto do Angel która widząc mnie szybko przyłożyła Tomlinsonowi w krocze i wyszłyśmy przed szkołę.
-Powiedz mi co ci powiedział-poprosiła Angel ale ja tylko pokręciłam głową.-Pozwól sobie pomóc-wyszeptała Dark.
-Boję się-odpowiedziałam-Nie chcę o tym mówić.
-Więc posiedźmy w ciszy. Czasem lepiej siedzieć cicho i milczeć niż gadać ale obiecaj mi coś-powiedziała.
-Co?-spytałam
-Że gdyby coś było nie tak zadzwonisz po mnie albo po Rose. Miałam kiedyś przyjaciółkę. Była podobna do ciebie. Miała na imię Alice i nie powiedziała mi że dręczy ją chłopak z naprzeciwka.Nie wiedziałam że się cięła, miała myśli samobójcze, anoreksję...-westchnęła-Kiedy się dowiedziałam pojechałam do niej. Znalazłam ją w kałuży krwi. Obok był list pożegnalny. Okazało się, że była szantażowana. A ja nie zauważyłam. Miałyśmy po 14 lat... Teraz jestem wyczulona na takie sprawy. Kiedy cię pierwszy raz zobaczyłam widziałam że masz jakiś problem. Sekret który ukrywasz przed innymi. Ja też ukrywam kilka no... Może kilkanaście rzeczy z mojej przeszłości i teraźniejszości ale mi to wychodzi trochę lepiej od ciebie. Poza tym nie za bardzo ufam ludziom-powiedziała krzywo się uśmiechając-Porozmawiamy później. Był już dzwonek. Odwiozę cię po lekcjach do domu.
Wstałyśmy i poszłyśmy na lekcję a ja przez cały czas zastanawiałam się jakie tajemnice może mieć szatynka. Wyścigi? O nich już wiem. Z wyrazu twarzy Angel to było coś innego. Coś co kłuło ją w serce jak cierń. Czego mimo wszystko nie potrafiła wymazać z pamięci.
Znalezione obrazy dla zapytania auto bmwKiedy Angel odchodziła miała łzy w oczach. Poszłam do swojej klasy i usiadłam na swoim miejscu. Liam patrzył na mnie pokazałam mu środkowy palec i położyłam się na ławce zakrywając rękami swoją głowę. Siedząca obok mnie Rose tylko pogłaskała mnie delikatnie po plecach. Nie zadawała pytań. Nie musiała. Nauczyciel wszedł i zaczął mówić coś o komórkach. Nie widział mnie a ja odcięłam się od świata. Nie chciałam tu być. Usłyszałam dzwonek i wróciłam do rzeczywistości. Wybiegłam z klasy. Przed szkołą czekała na mnie Angel. Pobiegłam do niej. Rose przyszła chwilę później odprowadzona wzrokiem Stylesa i Horana. Wsiadłyśmy do auta Angel. Widziałam wzrok Liama. Obserwował mnie. Śledził każdy mój ruch. Nie wiedziałam o co mu chodzi. Usadowiłam się z tyłu, Rose na fotelu pasażera z przodu a Angel za kierownicą.
-Zgadnij kto jest naszymi sąsiadami_powiedziała.
-Kto?-spytała Rose.
-Tomlinson, Horan a na przeciwko Styles a w okolicy jeszcze Payne i Malik!-krzyknęła.
-Angel-odezwałam się.
-Co?
-Z tego może być coś dobrego. Skoro mieszkacie blisko Payne'a to też blisko mnie-powiedziałam kładąc rękę na jej ramieniu. Angel uspokoiła się trochę, odpaliła auto i odjechałyśmy. Odstawiła Rose po ich dom i pojechała ze mną do mojego domu.
-Co ci powiedział Liam?-spytała gdy znalazłyśmy się w moim pokoju.
-Że o wszystkim wie i  że mam dziś zostawić okno otwarte-odpowiedziałam. Byłam przerażona.
-Boisz się, prawda?-spytała Dark.
-Tak-wyszeptałam. Dziewczyna wpisała mi swój numer telefonu do komórki i kazała dzwonić gdyby coś się działo. Rozmawiałyśmy jeszcze chwilę i Angel musiała wracać bo jej siostra miałam problemy z Horanem i Stylesem.
Położyłam się na łóżku wcześniej otwierając okno. Byłam zmęczona życiem. Nagle nad moją twarzą zawisła twarz Liama. Przerażona podskoczyłam omal nie uderzając go w głowę. Chłopak bez słowa postawił mnie na podłodze. Delikatnie złapał za koniec mojej bluzki i pomimo moich protestów zdjął ze mnie bluzkę rzucając ją na łóżko. Spojrzał na moje ciało przerażony. Wiem. Jestem okropnie gruba! Po chwili byłam w ramionach Payne'a.
*Oczami Liama*
Wiedziałem że jest przeraźliwie chuda ale przeraziłem się widząc jej żebra i odstające biodra. Co ona ze sobą zrobiła?! Bez słowa przytuliłem ją mocno. Nikt nie wiedział że się w niej zakochałem. Tylko Louis ale to wyjątek.
Znalezione obrazy dla zapytania anoreksja body tumblr-Co ty ze sobą zrobiłaś?-spytałem.
-Wiem że jestem gruba-powiedziała cicho.
-Jeśli ty jesteś gruba to ja jestem księciem z bajki!
Dziewczyna przez cały czas była spięta.
-Boisz się mnie?-spytałem chociaż znałem odpowiedź.
-Dlaczego jesteś tutaj a nie ze swoimi kumplami?-spytała.
-Chcesz wiedzieć?-spytałem.
-Tak.
-Bo chcę ci pomóc.
-Dlaczego?
-Jesteś sama w domu?-spytałem zmieniając temat.
-Tak.
Pociągnąłem ją na dół, do kuchni i zrobiłem jej kanapki.
-Zjedz-powiedziałem.
-Nie chcę-odpowiedziała cicho.
-Zjedz. Pokarmić cię?-spytałem. Dziewczyna z wahaniem wzięła jedną kanapkę i ją ugryzła. Sukces!
-Dlaczego chcesz mi pomóc?-spytała wahając się. Podszedłem do niej. Powiedzieć jej czy jeszcze nie? Nie przestraszy się?
-Powiem ci ale masz się nie bać ani nie uciekać-odpowiedziałam. Dziewczyna pokiwała głową. Usiadłem blisko niej i zagarnąłem je zabłąkany kosmyk za ucho.-Zakochałem się w tobie-wyszeptałem i pocałowałem ją. Dziewczyna chyba się troszeczkę przestraszyła ale po chwili wszystko zaczęło wracać do normy. Kiedy się od niej odsunąłem dziewczyna patrzyła na mnie ze łzami w oczach. Delikatnie ją przytuliłem. Bała się. Czułem to. W tedy do domu blondynki wparował....
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hahaha. Już na początku namieszałam. Liam i Cassie co wy na to? Na początku zamiast Liama miał być Niall ale to zmieniłam. Trzymajcie się. Całusy.
Angel Fallen.

1 komentarz:

  1. Świetne ^^ wiesz jutro a właściwie dzisiaj bo jest 3:17 rozwinęła swój kom i....kostek miłosnej śmierci? Jak by ci to powiedzieć. ...to ja tylko ze mój kuzyn usuną mi konto i bum nie ma kurna nic. Dlatego mam nowe konto. Wszystkie blogi jakie miałam o Harrym u jedno o niallu usunięte. Szkoda gadać.
    Rozdział bardzo mi się podoba i czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń